nasza historia

Witamy Cię w naszej przestrzeni :) 

Stworzyłyśmy projekt Komunikacja z Serca by zaoferować Ci wsparcie i rozwój.

Pewnie jesteś ciekaw skąd ten pomysł i jak się zrodził w naszych głowach. Zapraszamy do poznania naszej historii.


Dzieciństwo

Otóż, od zawsze miałyśmy ze sobą dobry kontakt (no, może pomijając ten etap małolaty, kiedy wyciągałam siostrze bez pytania z szafy ciuchy... i ten moment kiedy tak się irytowała na mnie). Zawsze stawiałyśmy na dobrą relację bo tak byłśmy wychowane przez naszych rodziców. I to od nich otrzmaliśmy największy dar, który był przez nich pielęgnowany w nas od najmłodszych lat. Leczenie niekonwencjonalne, nauka świadomości poprzez kursy Silvy w wieku dziecięcym, odżywianie tylko z pełnowartościowych produktów, stawianie na rozmowę i słuchanie, kiedy któś ma coś do przekazania, a także nauka samodzielności w każdej sferze życia.


Rozwój

Każda z nas w życiu dorosłym doświadczała na pełnych obrotach. Mamy za sobą naprawdę duży bagaż pomimo młodego wieku. Stanełyśmy na nogach dzięki wspierającej rodzinie. Zrozumiałyśmy, że kręte drogi, upadki i porażki to tak naprawdę nasza siła. Jak mogłybyśmy poznać i zrozumieć te wszystkie pozytywy wokół nas, gdybyśmy wcześniej nie odczuły ich braku. Jaką wartość ma dla nas to co mamy? Niezrównaną. To wszystko pchało nas do przodu. Już wiemy, że w życiu nie są ważne pieniądze, dobytek tylko ludzie, zktórymi możesz dzielić swój cenny czas tu na ziemi. Relacje ludzkie, przeżyte emocje i doświadczenia to nasza największa wartość w życiu.


Anna

Odkąd pamiętam zawsze interesowali mnie ludzie, ich zachowanie, dążenia, troski i emocje. Jeżdżąc codziennie autobusem ze szkoły do domu lubiałam tak siedzieć w ciszy i obserwować innych. Było to dla mnie ciekawe i wciągające zajęcie. Tak mam do dnia dzisiejszego, dużo obserwuję i analizuję zachowania ludzi. Jednak, ze mną to jest tak, że kiedy jestem w towarzystwie innych osób, mój mózg po prostu zbiera informacje (zachowanie, ton rozmowy, emocje, gestykulacja, zachowanie ciała w przestrzeni, dobór słów) i one tak się gromadzą. Jednak nigdy nie robię z nich użytku, dopóki ktoś nie poprosi mnie o pomoc. Wtedy zaczyna się dla mnie największa radocha pomagania:) Mogę niczym lustro pokazać ludziom ich odbicie i wytłumaczyć skąd się ono bierze, jakie mechanizmy się pod nim kryją. Mogę wejść w rzeczywistą rozmowę i wsłuchać się nie tylko w słowa, ale też ciało i emocje drugiej strony. Zazwyczaj zajmuje mi to chwilę zanim zbiorę sobie cały obraz do głowy. W swoim życiu już miałam kikla razy tak, że podsumowałam naszą rozmowę jednym słowem i w drugiej osobie po prostu coś drgneło, zrobiło klik.. takie słowo w sedno duszy.... kończyło się łzami...ale o to właśnie chodzi, by móc zrzucić z siebie to co trzymamy przez lata, mieć prawo do tego by wylać łzy i się z nimi nie kryć by nastąpiło oczyszczenie i otworzyła nam się nowa lepsza ścieżka życia.


Magdalena

Jak to się stało, że rozpoczęłam rozmowę z moim psem...Zanim jednak przejdę do opowiadaniu o moim Bonie warto zaznaczyć osobę, która miała duży wpływ na mój rozwój...


Na początku był ... Tato. To on zainteresował mnie weterynaria, jest moim mentorem, nauczycielem i wzorem. Stale poszukuje nowych naturalnych metod leczenia, które z wielkim zaangażowaniem wdraża w życie. Dziękuję Ci Tato!

Dziękuję Ci Mamo za życie i wsparcie w rozwoju.


Mój rozwój osobisty pędzi w pewnym kierunku już od dłuższego czasu. Na co dzień mam kontakt w swojej pracy weterynarza z bardzo dużą liczbą zwierząt. Zajmuję się tym nie dlatego, że jest to moja praca, ale dlatego, że jest to coś w czym się relazuję, coś co kocham. Zwierzęta zawsze były mi bliskie. W ramach wzrostu mojej osobistej świadomości byłam ciekawa czy jest możliwa rozmowa ze zwierzętami, ale w innym wymiarze czy raczej w innej przestrzeni...takiej mentalnej. Była myśli, pojwiła się inetncja i za jakiś czas miałam możliwość wzięcia udziału we wspaniałej rozmowie z innym animal communiactorem z Polski. W ramach wsparcia i odpowiedniego pokierowania udało mi się nawiązać pierwszą rozmowę z moim psem Bono w przestrzeni duchowości. To co zostało mi przekazane zostawię sobie...jednak informacja ta odmieniła na zawsze moje życie.