Poznaj mnie


Anna Tarka

 

Od małego interesowali mnie ludzie i ich zachowanie.  Dopiero przechodząc przez indywidualną drogę rozwoju zrozumiałam, że relacje ludzkie i rozumienie ludzi to mój naturalny talent, którym mogę podzielić się by pomagać innym. Potrafię odczuwać ludzi z poziomu ciała, słowa i emocji, energetyki

 

Mam w sobie bardzo dużo zrozumienia i empatii dla drugiego człowieka. Jeżeli potrzebujesz być wysłuchanym to jestem.

o mnie

 

 

  • Psycholog energetyczny/holistyczny/społeczny
  • osoba pracująca na energiach i głębokich poziomach świadomości
  • Life Coach, coach pracy z ciałem
  • Instruktorka pracy z ciałem/ terapeutka ruchem
  • Promotorka świadomego rodzicielstwa/świadomego życia/ świadomej kobiecości
  • Mama dwójki cudownych dzieci Lilli i Ignasia

 

 


Mój cel


Komunikacja została stworzona by pomagać innym. Jednak zanim powstała nastąpiła integracja wszystkich doświadczeń życiowych, z których wynikową była właśnie ta piękna przestrzeń z serca. Cieszę się, że nie skupiam się na żadnej jednej konkretnej technice tylko w zależności od potrzeb danego człowieka, dobieram to co jest dla niego najpotrzebniejsze. Niektórzy potrzebują zwykłej wspierającej rozmowy, inni oczyszczenia energetycznego czy emocjonalnego, a jeszcze inni odczucia przez ciało. To jest piękne właśnie - bez schematu z pełnym dostosowaniem dla Ciebie.

 

 

Rozwój

W życiu doświadczałam na pełnych obrotach. Mam za sobą naprawdę duży bagaż pomimo młodego wieku. Stanęłam na nogach dzięki wspierającej rodzinie. Zrozumiałam, że kręte drogi, upadki i porażki to tak naprawdę moja siła. Jak mogłabym poznać i zrozumieć te wszystkie pozytywy wokół mnie, gdybym wcześniej nie odczuła ich braku. Jaką wartość ma dla mnie to co mam? Niezrównaną. To wszystko pchało mnie do przodu. Już wiem, że w życiu nie są ważne pieniądze, dobytek tylko ludzie, z którymi możesz dzielić swój cenny czas tu na ziemi. Relacje ludzkie, przeżyte emocje i doświadczenia to moja największa wartość w życiu.

 

jak to było od początku

Odkąd pamiętam zawsze interesowali mnie ludzie, ich zachowanie, dążenia, troski i emocje. Jeżdżąc codziennie autobusem ze szkoły do domu lubiałam tak siedzieć w ciszy i obserwować innych. Było to dla mnie ciekawe i wciągające zajęcie. Tak mam do dnia dzisiejszego, dużo obserwuję i analizuję zachowania ludzi. Jednak, ze mną to jest tak, że kiedy jestem w towarzystwie innych osób, mój mózg po prostu zbiera informacje (zachowanie, ton rozmowy, emocje, gestykulacja, zachowanie ciała w przestrzeni, dobór słów) i one tak się gromadzą. Jednak nigdy nie robię z nich użytku, dopóki ktoś nie poprosi mnie o pomoc. Wtedy zaczyna się dla mnie największa radocha pomagania:) Mogę niczym lustro pokazać ludziom ich odbicie i wytłumaczyć skąd się ono bierze, jakie mechanizmy się pod nim kryją. Mogę wejść w rzeczywistą rozmowę i wsłuchać się nie tylko w słowa, ale też ciało i emocje drugiej strony. Zazwyczaj zajmuje mi to chwilę zanim zbiorę sobie cały obraz do głowy. W swoim życiu już miałam kikla razy tak, że podsumowałam naszą rozmowę jednym słowem i w drugiej osobie po prostu coś drgneło, zrobiło klik.. takie słowo w sedno duszy.... kończyło się łzami...ale o to właśnie chodzi, by móc zrzucić z siebie to co trzymamy przez lata, mieć prawo do tego by wylać łzy i się z nimi nie kryć by nastąpiło oczyszczenie i otworzyła nam się nowa lepsza ścieżka życia.